Zwycięstwem 6:3(3:0) zakończył się dzisiejszy mecz rezerw Beskidu z Olzą Pogwizdów. Skoczowianie pewnie dopisali do swojego dorobku 3 punkty. Dwa trafienia dla Beskidu zanotował Wojciech Struś. Po jednej bramce dołożyli Bartosz Kochman, Konrad Chrapek, Kamil Janik oraz Daniel Łagan.

Beskid: Syc, Wojaczek, Smagło, Jaworski, K. Chrapek, Kochman(65’ Łagan), Chmiel, Janik, Ł. Matuszka(75’ Herzyk), R. Matuszka(46’ Błahut), Struś

 

W 18 minucie podopieczni Marcina Michalika objęli prowadzenie. Skoczowianie Kamil Janik wycofał piłkę spod linii końcowej do wbiegającego w pole karne Olzy Bartosza Kochmana, który plasowanym strzałem obok słupka otworzył wynik spotkania. W 25 minucie było 2:0 dla Beskidu. Na oddanie strzału z dystansu zdecydował się Konrad Chrapek. Piłka uderzona przez zawodnika Beskidu trafiła w dalszy róg bramki Olzy. W 35 minucie faulowany w polu karnym był Wojciech Struś za co sędzia odgwizdał rzut karny. Do wykonania jedenastki podszedł sam poszkodowany, który zamienił rzut karny na bramkę.

W 47 minucie rzucie rożnym dla Olzy zawodnicy Beskidu wybili piłkę z pola karnego. Futbolówkę dograł w pole karne skoczowian ponownie zawodnik gości i po zamieszaniu w polu karnym skoczowian Jan Syc został zmuszony do wyciągnięcia piłki z siatki. W 55 minucie Jakub Chmiel  zostawił piłkę Kamilowi Janikowi, który wbiegł z futbolówką w pole karne Olzy i strzałem w długi róg podwyższył prowadzenie skoczowian. W 66 minucie było 4:2. Po wrzucie piłki z autu w pole karne Beskidu gracz Olzy strzałem głową zdobył drugą bramkę dla przyjezdnych w tym spotkaniu. 69 minuta przyniosła kolejne trafienie skoczowian. Autorem bramki dla Beskidu został Wojciech Struś, który na 25 metrze przyjął piłkę zagraną przez Kamila Janika i strzałem od słupka podwyższył prowadzenie Beskidu. Drugą bramkę z autu goście zdobyli w 79 minucie. Po wrzucie piłki z autu z prawej strony w pole karne Beskidu gracz Olzy głową skierował piłkę do bramki Beskidu. Minutę na tablicy utrzymywał się wynik 5:3.  Daniel Łagan przyjął piłkę za polem karnym Olzy po czym obrócił się z futbolówką i strzałem obok słupka zmienił wynik na 6:3.