Trzecie zwycięstwo z rzędu odnieśli zawodnicy Beskidu Skoczów, którzy jednocześnie przełamali długo trwającą niemoc w meczach z LKS Drzewiarz Jasienica. Skoczowianie wygrali 5:2(1:1). Dwie bramki dla Beskidu zdobył Kacper Zątek. Raz na listę strzelców wpisali się Szymon Kubica, Igor Kozyra oraz Michał Pietraczyk.

Beskid: K. Krucek, Dyczek, Kubica, Kaźmierczak, D. Pater(63′ Czapliński), Macura(75′ Ziebura), Kozyra, Zątek, Kotrys(90′ Pustówka), J. Krucek(82′ K. Pater), Pietraczyk

Żółta kartka: Dyczek, Kotrys

W 9 sekundzie meczu strzał na bramkę Drzewiarza oddał Kacper Zątek, jednak piłkę uderzoną w krótki róg odbił bramkarz na rzut rożny. W 3 minucie po rzucie rożnym da Beskidu piłkę uderzył Szymon Kubica, jednak ta trafiła w poprzeczkę. W 12 minucie po rzucie rożnym na bramkę Drzewiarza uderzał Michał Pietraczyk, jednak strzelił nad bramką. W 33 minucie skoczowianie objęli prowadzenie. Po rozegranym rzucie rożnym piłkę w polu karnym od Łukasza Macury otrzymał Szymon Kubica, który pewnym strzałem wyprowadził Beskid na prowadzenie. W 35 minucie po rzucie rożnym dla Drzewiarza Jasienica Patryk Smalcerz najlepiej odnalazł się w polu karnym Beskidu i doprowadził do wyrównania.

W 49 minucie skoczowianie podwyższyli prowadzenie. Łukasz Macura zagrał piłkę do Igora Kozyry który wpisał się na listę strzelców. W 66 minucie po dograniu piłki z prawej strony przez zawodnika Drzewiarza rywal lekko szturchnął piłkę i umieścił ją w bramce Beskidu. W 69 minucie strzał Kamila Kotrysa okazał się niecelny. W 74 minucie piłkę z prawej strony dograł Michał Pietraczyk. Najlepiej w polu karnym odnalazł się Jakub Krucek, który z 5 metra uderzył nad bramką. W 80 minucie skoczowianie ponownie wyszli na prowadzenie Po dośrodkowaniu piłki z rzutu rożnego przez Kamila Kotrysa futbolówkę głową do bramki gości skierował Michał Pietraczyk. W 92 minucie skoczowianie zdobyli czwartą bramkę. Paweł Pustówka zagrał prostopadłą piłkę do Kacpra Zątka, który podwyższył podważenie Beskidu. W 93 minucie faulowany w polu karnym gości był Michał Pietraczyk  co zauważył sędzia i wskazał na rzut karny, którego nie wykorzystał Szymon Kubica. W 95 minucie Kacper Zątek po raz drugi wpisał się na listę strzelców. Szymon Kubica dograł piłkę do Kacpra Zątka, który strzałem w długi róg wpisał się na listę strzelców.