Remisem zakończył się mecz 18 kolejki II ligi śląskiej pomiędzy KP Beskid Skoczów a LKS Czaniec. Skoczowianie zremisowali 1:1(0:0). Bramkę dla Beskidu zdobył Paweł Baranowski.

Beskid: Głowacz, Kubica, Baranowski, Kaźmierczak, Dyczek(54′ Ferfecki), Padło, Soroń(66′ J. Krucek), Krzak, Zątek, Kotrys(86′ Surawski), Morcinek

(75′ Czaniec: Adamecki, Olszewski, Prus-Osowski, A. Apanchuk, O. Apanchuk, Żuchniewicz, Borak, Kos, Mojeszczyk(80′ Kojder), Zacny(80′ Handy), Moiczek(65′ Bączek)

Sędzia główny: Bartłomiej Gruszecki(KS Żywiec)

Sędzia asystent I: Mikołaj Kołodziej(KS Żywiec)

Sędzia asystent II: Joachim Widlarz(KS Żywiec)

Żółte kartki: Kaźmierczak, Padło, Kotrys(Beskid) – Kos, Mojeszczyk, Żuchniewicz(Czaniec)

W 8 minucie Oleksandr Apachuk, którego strzał odbił Jan Głowacz. W 16 minucie Jan Głowacz, źle przyjął futbolówkę w polu karnym i sfaulował nabiegającego Bartłomieja Boraka co zauważył sędzia i wskazał na wapno. Piłkę uderzoną przez Olekdandra Apanchuka odbił Jan Głowacz rehabilitując się za rzut karny. W 29 minucie Karol Morcinek zgrał piłkę głową do nabiegającego Antoniego Krzaka, którego strzał czubkami palców na rzut rożny obił bramkarz. W 43 minucie Antoni Krzak zachował się z rywalem niczym Oskar Pietruszewski z Otemendim, jednak strzał zawodnika Beskidu odbił bramkarz. Minutę później ponownie dobrze zachował się goalkeeper Czańca po strzale Wojciecha Padło.

Po zmianie stron gra głównie toczyła się w środkowej części boiska aż to 64 minuty, kiedy to piłkę na prawej stronie otrzymał Kamil Kotrys. Gracz Beskidu dośrodkował w pole karne, gdzie odnalazł się Paweł Baranowski, który strzałem głową otworzył wynik spotkania. W 75 minucie spotkania rywal oddał strzał z pola karnego na bramkę Beskidu, jednak okazał się on niecelny.  W 84 minucie goście doprowadzili do wyrównania. Po dośrodkowaniu w pole karne Beskidu błędnie interweniował Jan Głowacz, który wyłożył piłkę pod nogę Oleksadnra Apanchuka, który z łatwością umieści piłkę w bramce. W 85 minucie Jakub Krucek dograł piłkę w lewej strony. Ta trafiła do Antoniego Krzaka, którego strzał odbił bramkarz.