W meczu II ligi śląskiej piłkarze Beskidu Skoczów ulegli na wyjeździe drużynie MRKS Czechowice-Dziedzice 5:1 (3:0). Gospodarze od początku narzucili swoje tempo i wykorzystali błędy defensywne skoczowian, którzy mimo ambitnej postawy nie zdołali nawiązać równorzędnej walki.

Spotkanie rozpoczęło się spokojnie, a pierwszą groźną sytuację Beskid stworzył w 11 minucie, gdy Michał Pietraczyk uderzał z narożnika pola karnego, lecz zbyt lekko, by zaskoczyć bramkarza MRKS. W 18 minucie gospodarze objęli prowadzenie – po rzucie wolnym z 17 metrów piłka wpadła w samo okienko bramki Konrada Krucka. Pięć minut później było już 2:0. Po akcji lewą stroną i dograniu w pole karne zawodnik MRKS-u z bliskiej odległości pokonał bramkarza Beskidu. W 25 minucie skoczowianie próbowali odpowiedzieć – po dośrodkowaniu Kamila Kotrysa głową uderzał Szymon Kubica, ale piłka przeleciała nad poprzeczką. W 30 minucie ponownie zaatakowali gospodarze – po zagraniu z prawego skrzydła strzał rywala obronił Konrad Krucek. W 35 minucie MRKS podwyższył prowadzenie na 3:0 po składnej akcji zakończonej mocnym strzałem po długim rogu z około 10 metrów.

Po przerwie obraz gry się nie zmienił. W 49 minucie gospodarze zdobyli czwartego gola – centrostrzał z bocznej linii pola karnego zaskoczył Konrada Krucka, który został przelobowany. W 66 minucie MRKS ustalił wynik na 5:0, wykorzystując stratę piłki Beskidu w środku pola. Akcja prawą stroną zakończyła się precyzyjnym uderzeniem po długim rogu z okolic piątego metra. W doliczonym czasie gry skoczowianie zdobyli honorową bramkę. Po strzale Kacpra Zątka piłka odbiła się od słupka, a Michał Pietraczyk z bliskiej odległości skierował ją do pustej bramki, ustalając wynik meczu na 5:1.