W sobotnim debiutanckim spotkaniu w rozgrywkach II ligi U-17 KP Beskid Skoczów pokonał na własnym boisku UKS RIO Pielgrzymowice 4:2. Spotkanie dostarczyło wielu emocji, a o zwycięstwie Beskidu zdecydowała bardzo dobra druga połowa i zespołowa gra naszych zawodników.
Skład KP Beskid Skoczów
Piotr Gołuch (br), Witold Strządała (br), Wojtek Kupka, Bartosz Bulandra, Bartłomiej Sornat, Marcin Pater (k), Przemysław Bieniek, Jakub Więch, Wojciech Długokęcki, Antoni Długokęcki, Aleksander Fajfer, Michał Bieńko, Ksawery Borzym, Nikodem Omorczyk, Szymon Polok, Wiktor Kowala.
Bramki
Ksawery Borzym – 1:0
Nikodem Omorczyk – 2:2, rzut karny po faulu na Ksawerym Borzymie
Wojciech Długokęcki – 3:2
Wojciech Długokęcki – 4:2
Początek spotkania należał do Beskidu. Dwie pierwsze akcje nie przyniosły jeszcze upragnionego prowadzenia, jednak w 12. minucie skutecznie zakończyliśmy kolejną ofensywną akcję. Wojciech Długokęcki i Ksawery Borzym dobrze współpracowali w ataku, a ten drugi skierował piłkę do siatki, otwierając wynik spotkania. W dalszej części pierwszej połowy inicjatywę przejęli goście, wykorzystując swoją siłę fizyczną oraz indywidualne umiejętności jednego z zawodników. UKS RIO Pielgrzymowice zdobył dwie bramki i na przerwę Beskid schodził przy wyniku 1:2. Po zmianie stron nasi zawodnicy zdecydowanie poprawili organizację gry i postawili na zespołowość. Ważną rolę odegrał Wiktor Kowala, który otrzymał zadanie indywidualnego krycia najgroźniejszego zawodnika rywala. Dzięki jego bardzo dobrej pracy ofensywa Beskidu mogła skuteczniej przeprowadzać kolejne ataki. Podczas jednej z takich akcji w sytuacji sam na sam z bramkarzem faulowany był Ksawery Borzym. Sędzia podyktował rzut karny, który na bramkę zamienił Nikodem Omorczyk, doprowadzając do remisu 2:2. Goście nadal szukali swoich szans, jednak bardzo dobrze między słupkami spisywał się debiutujący w Beskidzie Witold Strządała. Bramkarz dwukrotnie zatrzymał zawodników RIO w sytuacjach sam na sam, chroniąc nasz zespół przed utratą kolejnych bramek. W 75. minucie Beskid ponownie wyszedł na prowadzenie. Antoni Długokęcki z prawej strony boiska posłał piłkę do swojego brata Wojciecha, który przyjęciem zgubił obrońcę i spokojnie skierował piłkę przy słupku, zdobywając swoją pierwszą bramkę w tym spotkaniu. Dziesięć minut później bracia Długokęccy ponownie dali o sobie znać. Po dobrym wyprowadzeniu piłki przez zawodników Beskidu futbolówka trafiła do Antoniego, który kolejnym podaniem odnalazł Wojciecha. Napastnikowi nie pozostało już nic innego, jak ustalić wynik spotkania na 4:2. Był to bardzo dobry sprawdzian dla świeżo powołanej drużyny. Beskid w starciu z mocnym rywalem pokazał charakter, zaangażowanie oraz swoje piłkarskie umiejętności. Szczególnie cieszy postawa zespołu po przerwie, reakcja na niekorzystny wynik oraz walka do samego końca.
Wyniki pozostałych spotkań kolejki
Tabela
Następny mecz
Przed naszym zespołem pierwsze wyjazdowe spotkanie w nowym sezonie. O kolejnych wydarzeniach związanych z drużyną będziemy informować na bieżąco.